Pierwsze oznaki cech Pawłowskiego 

u tygodniowych piskląt




Jednym z najbardziej ekscytujących momentów w hodowli mieszańców jest obserwowanie, jak już w pierwszych dniach życia zaczynają ujawniać się cechy odziedziczone po rodzicach.

W moim stadzie pojawiły się pisklęta po kogucie rasy Pawłowska i kurach Green Shell. Jeden z maluchów ma zaledwie tydzień, a już wyróżnia się na tle rodzeństwa. Pod oczami wyraźnie widać rozwijające się bokobrody, a na czubku głowy ma charakterystyczną brązową plamkę.

To właśnie takie drobne szczegóły sprawiają, że hodowla jest tak fascynująca. U piskląt, które odziedziczyły gen brody po Pawłowskim, już w pierwszym tygodniu życia można zauważyć bardziej puszyste policzki i charakterystyczny zarost. Z kolei na pełny czub trzeba jeszcze trochę poczekać – zwykle zaczyna być dobrze widoczny między 6. a 8. tygodniem życia.

Krzyżówka koguta Pawłowskiego z kurami Green Shell zapowiada się bardzo interesująco. Można liczyć nie tylko na oryginalny wygląd ptaków, ale również na potomstwo, w którym część kurek będzie znosić zielone lub oliwkowe jaja.

Teraz pozostaje już tylko cierpliwie obserwować rozwój piskląt. To właśnie z takich małych niespodzianek rodzą się najpiękniejsze historie każdej hodowli. Jestem bardzo ciekawa, jak ten maluch będzie wyglądał za kilka tygodni – czy rozwinie okazały czub i gęstą brodę, które są znakiem rozpoznawczym rasy Pawłowska :-)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Co też ta Kaczucha znów wymyśliła! - gdy kwoka przestaje być matką: co decyduje o opiece nad pisklętami?

Dwie kwoki - dwa style macierzyństwa