Co też ta Kaczucha znów wymyśliła! - gdy kwoka przestaje być matką: co decyduje o opiece nad pisklętami?
Kiedy kończy się macierzyństwo u kury?
Lęg naturalny to wspaniała okazja do obserwacji zachowania kur. Jak już wcześniej pisałam, nie wszystkie kwoki są takimi samymi matkami. Jedna może troskliwie prowadzić młode przez dwa miesiące albo i dłużej, podczas gdy inna przestaje się nimi interesować już po kilku tygodniach. Czy takie zachowanie jest normalne? Zdecydowanie tak. Ale chyba zależy od wielu czynników :-) Opiszę Wam historię Kaczuchy i jej córki Latte.
Jak długo trwa opieka kwoki nad pisklętami?
Badania nad zachowaniem kur domowych wskazują, że w naturalnych warunkach kontakt matki z pisklętami trwa zwykle od 5 do 12 tygodni po wykluciu. W tym czasie kwoka ogrzewa młode, ostrzega je przed zagrożeniami, prowadzi do źródeł pokarmu i uczy rozpoznawania wartościowego jedzenia.
Zakres 5–12 tygodni pokazuje, jak duże mogą być różnice między poszczególnymi ptakami. Niektóre kwoki kończą opiekę już około 4.–5. tygodnia życia piskląt, inne utrzymują więź z potomstwem nawet przez 10–12 tygodni.
Jedna z moich kwok Kaczucha przestała opiekować się swoim dzieckiem stosunkowo wcześnie - Latte miała wtedy ok. 3 tygodni. Historie tej małej kurzej rodziny jest o tyle ciekawa, że Kaczucha kilka dni wcześniej straciła swoje 2 pisklęta, które zostały porwane przez srokę. Nigdy nie była "matką roku", ale po tym wydarzeniu w jeszcze większym stopniu zajęła się swoimi sprawami odsuwając wychowanie dziecka na dalszy plan. Jej córka Latte często jej szukała, jak straciła ją z oczu, piszczała, jak chciała schować się pod jej skrzydła. Mama nie odganiała jej specjalnie, ale nie biegła do niej, jak usłyszała jej nawoływania. Tylko w nocy jeszcze przez kilka następnych dni tuliła ją pod skrzydłami. Teraz (Latte ma 5 tygodni) nawet tego nie robi. Co prawda w wieku około 5 tygodni pisklęta są już w dużej mierze samodzielne pod względem pobierania pokarmu i termoregulacji, szczególnie w ciepłej porze roku, a teraz mamy przecież wiosnę, ale ja mam wrażenie, że chciałaby jeszcze być tulona i zaopiekowana :-)
I Latte - mała samodzielna kurka 
Od czego zależy długość opieki nad pisklętami?
Badania nad opieką kwok nad pisklętami poruszają m.in. temat długości tej opieki. Zależy ona np. od ilości piskląt w lęgu. Kaczucha miała 3 pisklęta - nie za dużo, ale to już było takie małe stadko. A badania mówią, że kwoka wychowująca liczne stadko zwykle utrzymuje zachowania opiekuńcze dłużej. Obecność piskląt i ich ciągłe podążanie za matką stanowią bodziec podtrzymujący zachowania macierzyńskie. Hormon, który sprzyja tym matczynym zachowaniom, to prolaktyna (tak jak u ludzkich matek). Jak straciła 2 pisklęta, to stadko wyraźnie się zmniejszyło. Może jej organizm uznał, że nie warto tracić czasu i energii na tylko 1 pisklaka?
W jaki sposób prolaktyna wpływa na macierzyństwo u kur?
Naukowcy zaobserwowali również, że odebranie piskląt matce prowadzi do obniżenia poziomu prolaktyny i szybszego wygaszenia chęci opieki. Oznacza to, że obecność młodych pomaga utrzymywać hormonalne podłoże zachowań macierzyńskich.
Kiedy poziom prolaktyny zaczyna spadać, organizm kury stopniowo przełącza się z trybu „matki” na tryb „nioski”. W praktyce oznacza to spadek zainteresowania pisklętami, odbudowę aktywności jajników, rozpoczęcie składania jaj.
Co to oznacza dla piskląt?
Jeżeli pisklęta mają około 5 tygodni, są zdrowe, dobrze opierzone i pogoda jest umiarkowanie ciepła, zwykle radzą sobie już bez matki. W tym wieku większość młodych potrafi samodzielnie pobierać pokarm, pić wodę oraz utrzymywać temperaturę ciała. Latte była młodsza, ale szczerze mówić już pięknie opierzona (w porównaniu ze swoimi "kuzynami", którzy wykluli się dokładnie tego samego dnia). Jakby czuła, że musi sobie jakoś dalej sama dać radę :-)
Tak więc Latte jest już samodzielną małą kurką. Śpi albo obok mamy (jak uda jej się wdrapać tam, gdzie akurat wdrapała się mama, a ona jej nie przegoni) albo obok "kuzynostwa" (które też właśnie wczoraj dostało od swojej mamy Małej Węgielki w łepetynę za wpychanie się razem z nią do gniazda). Dla tych młodych kurek zrobiłam osobne gniazdo. Śpią tam wtulone w siebie. Jakoś muszą pogodzić się z faktem, że mamy wróciły do swojego życia.
Pod tekstem są artykuły, do których można zajrzeć, jeśli chcecie zgłębić temat:
#kury #wolnywybieg #kwoka #hens #lęgnaturalny #wkurniku #pisklęta
Komentarze
Prześlij komentarz